logo
Nie ma nic za darmo. Serwis nigdy nie będzie miał reklam, potrzebne jest więc dowolne wsparcie. Obecnie na liczniku 240 zł. Wsparcia udzielili m.in.: W.Borkowski, D.Kopytek, L.Mystkowski.
ZRZUTKA na GPRO
14 maja
twitNajpierw sprzedajesz jedną paróweczkę, a potem drugą ... a następnie budujesz za 10 mld dolarów fabrykę chipów. A prawda jest taka, że najpierw państwowa kasa, a potem fabryka.

KOMENTUJ
13 maja
twitKominform vs. USA

Przynajmniej wiadomo, kto odpowiada za samozaoranie amerykańskiej armii.

Chiny to lubią.


I każdy też wiedział co się będzie działo, w końcu to samo jest w Izraelu!!!!!!!

"Nie zmienia to faktu, że na misjach kobiety narażone są na ten sam poziom stresu co mężczyźni i te same niebezpieczeństwa ze strony talibów i powstańców. Giną (do końca stycznia w Iraku i w Afganistanie śmierć poniosły w sumie 152 żołnierki), odnoszą rany, bez przerwy są świadkami śmierci i same zabijają. A w bazach czeka na nie jeszcze jeden wróg – koledzy. Z informacji Pentagonu wynika, że co najmniej jedna na trzy kobiety w siłach zbrojnych padła ofiarą napaści na tle seksualnym. Serwis „Huffington Post” wyliczył, że w Afganistanie prawdopodobieństwo gwałtu albo molestowania jest dla żołnierek 180 razy wyższe niż prawdopodobieństwo śmierci. Od października 2010 do września 2011 r. Pentagon zarejestrował 3,2 tys. takich ataków, przy czym zgłoszono prawdopodobnie niewiele ponad 10 proc. przypadków. Dopuszczali się ich zazwyczaj starsi stopniem mężczyźni w wieku około 30 lat. Ofiary to najczęściej kobiety, które nie skończyły jeszcze 25 lat. Z tych 3,2 tys. zgłoszonych przypadków mniej niż co dziesiąty skończył się procesem."

KOMENTUJ