logo
Nie ma nic za darmo. Serwis nigdy nie będzie miał reklam, potrzebne jest więc dowolne wsparcie. Obecnie na liczniku 240 zł. Wsparcia udzielili m.in.: W.Borkowski, D.Kopytek, L.Mystkowski.
ZRZUTKA na GPRO
17 maja
twitNiech zgadnę, wkrótce znajdą dowody, że za wszystkim stoją Chińczycy :) Trwa gotowanie chińskiej żaby.

KOMENTUJ
17 maja
twitJak to dobrze, że nas nie wymienił.

KOMENTUJ
17 maja
twitKominform vs. USA

3 filmy rekrutujące do armii: Chin, Rosji i USA

Teraz chyba już widać, dlaczego Kominform jest dla Ameryki tak zabójczy.

KOMENTUJ
16 maja
twitRosja vs. Chiny

Normalnie sojusz :)

KOMENTUJ
16 maja
twit.... nad granicę rosyjską. Bardzo dobrze :)

KOMENTUJ
16 maja
twitMiędzymorze w praktyce

KOMENTUJ
15 maja
twitKiedy już się Izrael wystrzela z super drogich pocisków ... będzie bezbronny.

Przegrana Izraela będzie również przegraną Rosji na Bliskim Wschodzie, warto o tym pamiętać.

Koszt - efekt, koszt - efekt .... palestyńska rakieta domowej roboty Kassam (https://pl.wikipedia.org/wiki/Kassam), trochę saletry i cukru :)

KOMENTUJ
13 maja
twitKominform vs. USA

Przynajmniej wiadomo, kto odpowiada za samozaoranie amerykańskiej armii.

Chiny to lubią.


I każdy też wiedział co się będzie działo, w końcu to samo jest w Izraelu!!!!!!!

"Nie zmienia to faktu, że na misjach kobiety narażone są na ten sam poziom stresu co mężczyźni i te same niebezpieczeństwa ze strony talibów i powstańców. Giną (do końca stycznia w Iraku i w Afganistanie śmierć poniosły w sumie 152 żołnierki), odnoszą rany, bez przerwy są świadkami śmierci i same zabijają. A w bazach czeka na nie jeszcze jeden wróg – koledzy. Z informacji Pentagonu wynika, że co najmniej jedna na trzy kobiety w siłach zbrojnych padła ofiarą napaści na tle seksualnym. Serwis „Huffington Post” wyliczył, że w Afganistanie prawdopodobieństwo gwałtu albo molestowania jest dla żołnierek 180 razy wyższe niż prawdopodobieństwo śmierci. Od października 2010 do września 2011 r. Pentagon zarejestrował 3,2 tys. takich ataków, przy czym zgłoszono prawdopodobnie niewiele ponad 10 proc. przypadków. Dopuszczali się ich zazwyczaj starsi stopniem mężczyźni w wieku około 30 lat. Ofiary to najczęściej kobiety, które nie skończyły jeszcze 25 lat. Z tych 3,2 tys. zgłoszonych przypadków mniej niż co dziesiąty skończył się procesem."

KOMENTUJ