logo
ZRZUTKA na serwis Geopolitykapro.pl
UWAGA! Wszyscy wspierający otrzymają w nowej książce autora "Geopolityka: Polska w grze mocarstw" imienne podziękowania. Najhojniejsi donatorzy zostaną dodatkowo wyróżnieni.
24 września
twitMój komentarz do prezentacji Armii Nowego Wzoru.

Kiedy Dmowski z Piłsudskim pojechali na rozmowy do państwa, które było ówcześnie największą potęgą Dalekiego Wschodu - Japonii, Polska nie tylko nie miała Armii Nowego Wzoru, ale nie było jej nawet na mapie. Japonia oczywiście nigdy w swojej historii nawet nie zbliżyła się do pozycji jaką mają obecnie Chiny. Tymczasem podczas ponad 3 godzinnej prezentacji Koncepcji Armii Nowego Wzoru nie padło ani jedno słowo o szansie, która nieoczekiwanie pojawiła się nam w XXI wieku i nazywa się Państwo Środka.

Stany Zjednoczone są dla nas sojusznikiem, jak to się mówi, egzotycznym, natomiast od Ukrainy, Białorusi, Litwy, Łotwy, Estonii i Polski od Chin oddziela nas zaledwie jeden kraj, który stale nam grozi i prowadzi z nami wojnę hybrydową.

Ktoś może powiedzieć, przecież Chiny nie mają szans przyjść nam z pomocą, bo nie mają jeszcze zdolności projekcji siły. Tak to prawda, ale w odróżnieniu od Amerykanów nie muszą takich zdolności mieć, wystarczy, że postawią nad rosyjską granicą milion swoich żołnierzy i Moskwa musi zwinąć wszystko co posiada, a i tak będzie to za mało, aby zagrozić tym co będą już stali na granicy. Różnica w potencjale ekonomicznym Rosji i Chin wynosiła kilka lat temu 10-12x i ciągle rośnie na niekorzyść naszego wschodniego sąsiada. Moskwa nigdy żadnej wojny z Chinami nie zarykuje, bo takiej wojny nie można w żaden sposób wygrać.

Tak jak Jan III Sobieski napisał do chińskiego cesarza, aby przygotować drogę do przyszłego sojuszu, tak my dzisiaj powinniśmy ostrożnie podchodzić do egzotyki i pomyśleć o opcji, która rozwiązuje nam wszystkie problemy na Wschodzie. Nie chcę przez to powiedzieć, że musimy to robić jawnie i głośno, bo Chińczycy bez zwrotu Moskwy na USA raczej nie będą mieli dla nas agendy bezpieczeństwa, ale warto o tym pomyśleć i ostrożnie się do tego przygotowywać. Przypominam, że taki zwrot miał miejsce podczas prezydentury B.Komorowskiego (napisałem o tym w książce), ale został bardzo szybko zgaszony przez rząd.

Uczulam, aby myśląc o Armii Nowego Wzoru brać to pod uwagę.

Ireneusz P.Piotrzkowicz

KOMENTUJ
19 września
twitPrzykład Francji z kontraktem na okręty podwodne pokazuje, że diaspora w USA wyraźnie traci nerwy i kończy się tolerowanie "zabaw" w balansowanie, jak to ujął jeden z premierów, nie można już lubić zarówno mamusi i tatusia, teraz trzeba wybrać.

Scenariusz dla Polski:
- nie angażować się w żadne antychińskie wystąpienia, jeśli już, to bądźmy ostatni na liście krajów Unii z poparciem takiej czy innej antychińskiej inicjatywy ...,
- nie dać się złamać i utrzymać rządy patriotyczne, w miarę możliwości marginalizując stronnictwo niemieckie i rosyjskie (prośba do miłośników Konfy o zmianę liderów na propolskich),
- należy ukrywać zamiary i cierpliwie czekać aż Berlin osiągnie porozumienie z Moskwą (co jest nieuchronne), będzie wtedy jasne, że doszło do nowej Jałty, bo deal ten będzie częścią polityki amerykańskiej, UWAGA! wcześniej nie ujawniać swoich zamiarów!
- Chiny będą musiały zablokować sojusz niemiecko-rosyjski, na stole musi, powtarzam musi pojawić się agenda bezpieczeństwa (wojskowa, poszerzony "zwrot Komorowskiego") o gwarancje chińskie!, do tego chiński pakiet ekonomiczny i technologiczny na odpowiednio wysokim poziomie aż do uzyskania przewagi przynajmniej nad Rosją. UWAGA! bardzo ważna kwestia, agenda bezpieczeństwa musi dotyczyć również Ukrainy!!! jeśli się uda również Białorusi (o ile nie zostanie wchłonięta przez Rosję już całkowicie), kraje bałtyckie, Rumunię ....

Czynniki ryzyka: Iran i Turcja (rewolucja proamerykańska ...)

Wiem, jest to ryzykowane, bo będziemy obijani nie tylko przez USA, ale również przez Niemcy i Rosję.
No, ale jak mówi stare rosyjskie przysłowie "kto nie ryzykuje ten nie pije szampana".

Dla tych co już "pękają" przypominam, że hołd w Berlinie/Moskwie będziemy mogli zrobić w każdej chwili i o każdej porze. Przypominam również, że każdy deal Berlin/Moskwa/USA oznacza, że kończymy wcześniej czy później jak Serbołużyczanie z paciorkami na trasie wschód-zachód. Dla fanów Studnickiego i innych fantastów, że możemy w tym dealu nowej Jałty dostać jakiś duży kawał tortu przypominam, że przerabialiśmy już to w XVIII wieku, a potem przepracowywaliśmy przez cały XIX wiek.

Ireneusz P.Piotrzkowicz

KOMENTUJ
17 września
twitCzy skończą się wygłupy Litwy odnośnie Tajwanu?

KOMENTUJ
13 września
twitPrzyjęcie Czech to błąd, uprzedzam zawsze zrobią jakiś numer jak z Turowem.

KOMENTUJ
6 września
twitDla wszystkich, co oczami wyobraźni widzą niezwyciężoną armię europejską (nawołuje do jej stworzenia m.in. R.Sikorski) jak z zapałem i z nieludzkim poświęceniem bije się o każdą piędź ziemi pod Białymstokiem.

Pytanie dnia, które państwo Unii skuteczne wybiło Amerykanom z głowy przyjęcie Ukrainy do NATO? Jak ktoś wie, może podać również rok :)

Po co przyjeżdża do Polski kanclerz Merkel?
Czyżby chodziło o przekonanie Polski do wielkiego amerykańsko-niemiecko-rosyjskiego projektu "Europy od Władywostoku po Lizbonę" przeciwko Chinom?
Wybór takiego scenariusza oznacza dla nas koniec marzeń o Międzymorzu (nie mylić z amerykańską koncepcją Trójmorza!), koniec marzeń o znaczącej pozycji w Europie. Przypominam, że tylko wielki deal z Chinami gwarantuje nam rozwiązanie naszego problemu z Rosją.

Podsumowanie
1. Waszyngtońska diaspora przenosi stolicę Trójmorza z W-wy do Berlina (wiadomo Żydzi od zawsze mieli słabość do Niemców). Oznacza to likwidację projektu Trójmorza (sami projekt uruchomili, to i zlikwidowali) i zielone światło do realizacji niemieckiej Mitteleuropy.

2. Waszyngton zezwala Berlinowi na realizację rosyjskiej koncepcji "Europy od Władywostoku po Lizbonę". Moskwa oficjalnie nie wejdzie do bloku antychińskiego, ale będzie markowała balansowanie, jednak kierunek prozachodni będzie już określony i stopniowo realizowany (być może zmuszą Chińczyków do szeregu koncesji), Rosja w dalszym ciągu będzie prowadzić wojnę informacyjną, ale będzie ona stopniowo tonowana i z czasem wygaszana.

3. Kiedy polityka Moskwy będzie już na tyle czytelna dla Pekinu, Chiny będą musiały zapobiec realizacji koncepcji "Europy od Władywostoku po Lizbonę". Jedynym państwem które jest w stanie zablokować amerykańsko-niemiecko-rosyjski projekt, to Polska, ale raczej tylko z Ukrainą (Białoruś już prawdopodobnie będzie wchłonięta przez Rosję). Pekin będzie musiał odsłonić karty wobec Polski i Ukrainy. Jedno jest na pewno pewne, dopóki Moskwa będzie udawała, że jest w drużynie Państwa Środka dopóty Pekin nie zdecyduje się na żadną ofertę wobec EŚrodkowej. Niezwyciężona tęczowa "armia europejska" będzie walczyć z Rosjanami o Białystok dodam, że najważniejszą siłą tej nowej "europejskie armii" będzie armia rosyjska, która zostanie wzmocniona sprzętem i technologią zachodnią!

4. Wymarzonym scenariuszem dla Moskwy jest "władowanie" Chin w wojnę o Tajwan z USA. Pekin nie będzie miał sił, aby zablokować wymarzony przez Putina i Merkel projekt "Europy od Władywostoku po Lizbonę". Chwilę potem rozpocznie się tworzenie NJSzlaku na warunkach rosyjsko-niemieckich.

ps. Prośba do hejterów, dzieciaki odpuście ten wątek.

Ireneusz P.Piotrzkowicz

KOMENTUJ
6 września
twitDzieje się

KOMENTUJ
27 sierpnia
twitDla I RP Mołdawia była jednym z najważniejszych obszarów ekspansji.

KOMENTUJ
21 sierpnia
twitDiaspora stawia na Berlin. Trójmorze ma też już tam stolicę.

Najwyższy czas zmienić stronę na chińską.

KOMENTUJ