logo

WRÓĆ DO POPRZEDNIEJ STRONY

14 października
Mateusz Duch w swoim blogu przestrzega przed postępującą dezintegracją USA.

"W USA kiełkuje bardzo niebezpieczna idea o podziale Stanów Zjednoczonych. Podział USA byłby gigantyczną katastrofą dla Zachodu dla demokracji. Na takim scenariuszu najbardziej zyskałyby Chiny, Rosja."
Jednak jego ocena jest błędna. Tęczowa rewolucja ponownie przejęła władzę w USA (obalając Trumpa w epuczu), mają do dyspozycji nieograniczone środki, media .... ale nie mają szans w starciu z armią, która pomimo wielu prób walki z "białymi suprematystami" pozostaje konserwatywna (ciągle nie doszło do uciotowienia armii). Chłopcy z prowincji są uzbrojeni po zęby i w kilka tygodni/dni zrobią porządek z tęczą, rewolucja natychmiast się zakończy. Co ciekawe tęczowi raczej nie mogą liczyć w tej walce na czarnych, zagadką pozostają Latynosi, jeśli Meksykanie postanowią przyłączyć stany z hiszpańskojęzyczną większością. Nie jest natomiast wykluczony wybuch antysemityzmu.

Ameryka po takiej kontrrewolucji wyjdzie nieco poturbowana, ale przestanie się staczać i zacznie się odbudowa potęgi. Jedyne co mnie martwi, to reakcja Rosji na wydarzenia w USA, mogą uznać, że mogą ruszyć na np. Polskę, dlatego musimy już rozmawiać z Chinami, aby taki potencjalny scenariusz wykluczyć.