logo

WRÓĆ DO POPRZEDNIEJ STRONY

20 czerwca
twitCo zawdzięczamy Chińczykom w kwestii przeżyć kinowych?

Film który ma się pojawić w Chinach nie może promować ideologii LPG (są też różne inne wymogi, ale to jedna z podstawowych). Chiny są obecnie największym rynkiem kinowym świata (przeskoczyli USA), tak więc jeśli superprodukcja ma zarobić musi dostosować się do wymogów rynku chińskiego. Tak wiec jeśli chodzimy do kina na superprodukcję możemy mieć pewność, że nie będzie tam ostrej propagandowej sieczki LGBT, znanej np. z seriali Netflixa. Ogólnie mam wrażenie, że Żydzi, którzy stanowią trzon Kominformu, już się z tym pogodzili w tej akurat materii, zyski po prostu wygrały z ideologią :)