Tak jak wielokrotnie od kilku lat pisałem czy mówiłem w listopadzie w Radiu Zet, los Polski zależy od decyzji Kijowa. Przy fake zimnej wojnie 2.0 Usrael wyznaczył Niemcom rolę kluczową w likwidacji prób powstania chińskiego Międzymorza. W Polsce od 12 lat wszystko idzie zgodnie z planem Osi Zła (wyraźnego antypolskiego zwrotu dokonał odeski Wizjoner z bankierem od Lejby), ale wielką niewiadomą cały czas pozostaje Ukraina. Kijów może stać się stolicą Międzymorza, Polska jest niby zamożniejsza, ale to Ukraina posiada wsparcie (ciche) Chin na polu bitwy (podzespoły do dronów..), a ich armia jest jedną z najlepszych na świecie. Do tego nie przeszli reformy Sorosa/Balcerowicza i nie stali się zasobem Zachodu/Rosji - praktycznie cały ich przemysł jest w rękach lokalnego kapitału, który nie ma chęci się wyprzedać za worek ziemniaków. Wygląda na to, że Ukraińcy chcą nam pomóc podjąć decyzję i oferują nam.. bezpieczeństwo. Nasze już częściowo utęczowione i sfeminizowane wojsko jest od lat niszczone. Oczywiście po wejściu Ukrainy do Unii Niemcy/Usrael zabezpieczy frukty dla Rosji, tak więc będzie już wtedy kompletnie pozamiatane, wszystko więc w rękach Kijowa, trzymajmy za nich kciuki. Jeśli się uda i Ukraina dogada się z Chinami, wszyscy możemy wtedy powiedzieć - Sława Ukrainie!
Kijów liderem Międzymorza, to byłaby znakomita wiadomość, my jakoś może przetrwamy i z czasem doczłapiemy. Oczywiście mam wrażenie, że z koronami, popisami .... tego zrobić się po prostu nie da, bo oni tradycyjnie myślą najpierw o interesach Osi Zła.