Co musiałby Donald odwalić, aby Lejba zadzwonił i pojawił się telefon z Ambasady na Nowogrodzką z poparciem dla bankiera?
Jestem ciekaw co zrobią wtedy amerykańsko-niemieckie pudła rezonansowe, które rządzą w polskich mediach. Czy będzie w stylu Komorowskiego, czyli niby popieramy, ale jednak nie popieramy?
Przypomnę, że jak Donald z Komorowskim zrobili zwrot na Chiny szybciorem jeden i drugi zostali zdjęci.