logo
Email Hasło
POCZTA GPro . Dostęp do serwisu -->ZRZUTKA od 9 zł/m
28 października

Prezentacja na białoruskim poligonie pod Osipowiczami. Odgrzewany baniak za czołgiem, który ma zmylić głowicę pocisku Javelin ...

Jeden z tysięcy powodów, dlaczego USA nie traktują Rosji jako kraju, który stanowiłby jakiekolwiek zagrożenie. My byśmy bardzo chcieli, aby tak było. Amerykanie doskonale zdają sobie sprawę z tego, że przy Chińczykach Moskwa będzie dalej zdychać, tak więc próbują z nimi negocjować przejście do antychińskiego bloku, albo przynajmniej pozycję neutralną. Kreml wobec braku sukcesów na froncie nie podejmuje rozmów. Pekin cierpliwie czeka na rosyjski zwrot, przy okazji pozbawiając Moskwę wpływów w Azji Środkowej. Wpływy Kreml może tam odzyskać wyłącznie z Zachodem.

Chińczycy jednocześnie informują Amerykanów, że są gotowi do wspólnego rozwiązywania problemów światowych, czyli de facto najwyraźniej przyjmują propozycję z czasów Obamy, co potężnie komplikuje rozmowy rosyjsko-amerykańskie, Rosjanie nie mają w tym układzie żadnych kart przetargowych oprócz koszykarki w moskiewskim pierdlu :) Z drugiej strony Chińczycy wysyłają do Moskwy zapewnienia, że są z nimi ... dyplomatycznie. Przyznacie państwo, że jest to piękna rozgrywka Go :)

Ostatnie wiadomości z 3 ostatnich dni do 28 października

  Przyszłość Europy wg. Macrona
  Coraz ciekawiej
  Grecja i Hiszpania stawiają opór naciskom ze strony NATO i UE
  Dzisiaj są urodziny Władimira Putina
  Na konflikcie Tucja - Izreal zyskują Ateny
  No kto by spodziewał - nikt :)
  Niemcy wojskowo tylko z USraelem
  Zełeński nadal kłamie w sprawie Chin
  Defensywna tak, pozostała - nie
  Co się zmieniło?
  UK kusi Niemców
  Donald Trump gotowy pomóc Rosji. "Nie lubię patrzeć, jak przez to przechodzą"
  Przez Ukrainę przetacza się zmiana. W sondażach widać gwałtowny zwrot
  Rubio kreśli w sprawie wojny czarny scenariusz. "Nie widać perspektyw"
  Usrael wymusza ściślejszą federację Unii pod niemieckim berłem
  Piekło zamarzło, czyli zmiany, zmiany, zmiany... :)
  Usrael odmówił, ale Koreańczycy nie